|
07.01.2009. |
Rodzice Pawła zadecydowali, że spędzi rok zagranicą żeby nauczyć się dobrze języka i przygotować do matury. Po roku mieszkania z rodziną niekatolicką wrócił do domu. Pewnego dnia po powrocie rozmawiali z kolegami w szkole i telewizji. Jeden z nich powiedział, że puszczają tak wiele niemoralnych programów, że czasami naprawdę nie ma co oglądać. „Nawet niektórych reklam nie da się oglądać” narzekał. Paweł zaoponował gwałtownie. Zarzucił koledze, że ten ma obsesję grzechu i wszędzie widzi zło; że rodzice wychowali go w moralności, która potępia samą rozrywkę i zabawę: wszystko co się ludziom podoba od razu staje się złe. Dodał, że co innego jest łamać prawa innych ludzi i szkodzić im, a co innego korzystać z życia i cieszyć się nim. „Jeśli nie wyrządzasz nikomu szkody, nie robisz nic złego. Ci, którzy wywołują w człowieku poczucie winy za każdym razem gdy chce on tylko przeżyć odrobinę radości, to właśnie ci krzywdzą innych! To dopiero nietolerancja, prostactwo i umysłowe ograniczenie”. |
|
Czytaj całość
|
|
|
07.01.2009. |
Piotrek ma przyjaciela, Franka, który nie chodzi do kościoła. Piotrek kilka razy próbował zachęcić go do powrotu do wiary, ale Franek nie tylko nie chciał o tym słyszeć, ale nawet bardzo się denerwował, gdy Piotrek poruszał takie tematy. Pewnego dnia, kiedy razem się uczyli i bawili u Piotrka w domu, zaczęli znowu rozmawiać o sensie życia i celu istnienia. Piotrek wyznał, że poruszając sprawę wiary nigdy nie chciał sprawiać przykrości Frankowi. Wracał do tego tematu, ponieważ uważa Franka za swojego przyjaciela i pragnie dla niego dobra. Wyjaśnił, że wierzy, że tylko Bóg może nadać ostateczny sens ludzkiemu życiu, że człowiek jest stworzony, by kochać Boga, który jest naszym Ojcem i że tylko żyjąc w stanie łaski i podejmując wysiłek by kochać Boga możemy osiągnąć szczęście. To na pierwszy rzut oka wydaje się bardzo wymagające, ale Pan Bóg nigdy nie skąpi nam swej pomocy i dlatego w praktyce życie chrześcijańskie nie jest takie trudne. |
|
Czytaj całość
|
|
|
05.01.2009. |
Pod koniec wakacji, matka Małgosi pyta ją, czy nie ma nic przeciwko, żeby w do ich mieszkania wprowadziła się podczas roku akademickiego pewna studentka z zagranicy, mająca – podobnie jak Małgosia – 18 lat, przyjeżdżająca na stypendium. W pokoju Małgosi jest wolne łóżko od maja, kiedy to jej starsza siostra wyszła za mąż. Małgosi pomysł przypadł do gustu i zgodziła się. |
|
Czytaj całość
|
|
|
05.01.2009. |
Przedstawienie przypadku:
Janek ma 15 lat. Ma jedną siostrę Gosię, która jest rok starsza. Patrząc pobieżnie nie ma dobrych relacji miedzy nimi. Wygląda, jakby ulubioną rozrywką Janka, szczególnie gdy się nudzi, było doprowadzanie swojej siostry do szewskiej pasji. Sposoby takiego grania na nerwach zmieniały się w zależności od wieku i pomysłowości chłopaka. Ostatnimi czasy to, co najbardziej „działało” na Gosię było wyśmiewanie się ze świata kobiet i szczególnie z jej przyjaciółek. W ten sposób Janek bardzo skutecznie doprowadzał do głośnych kłótni, obrzucania się wyzwiskami i trzaskania drzwiami. W rzeczywistości było między nimi dużo lepiej co jednak można było zauważyć dopiero po bardziej wnikliwej obserwacji.
Wydawało się, jakby istniała pewna wyłączność na kłótnie. Wystarczyło, że ktoś trzeci się wtrącał a rodzeństwo, które przed sekundą darło koty stawało murem broniąc jeden drugiego. Dodatkowo często wspierali siebie. Gosia była lepszą uczennicą i zdarzało się, że pomagała bratu tłumacząc trudniejsze kwestie. Natomiast Janek miał większe zdolności manualne i techniczne, na które zawsze mogła liczyć jego siostra kiedy np. popsuł jej się rower albo kiedy nie potrafiła sobie poradzić z jakimś programem komputerowym. |
|
Czytaj całość
|
|
|