|
03.02.2009. |
Pewien latarnik mieszkający na wyspie niezbyt oddalonej od wybrzeża tak przyzwyczajony był do wystrzału armatniego z pobliskiego portu - był to wystrzał amatni oznaczający, że nie wydarzyło się nic godnego uwagi - iż mimo hałasu mógł spać jak suseł. Jednakże pewnej nocy przebudził się nagle, ponieważ nie usłyszał huku, do którego zdążył przywyknąć.
Czasem możemy przyzwyczaić się do tego stopnia do pewnego sposobu zachowania, że tylko coś zupełnie nowego może zwrócić naszą uwagę.
|