|
Linkują do nas |
|
Zalinkuj do nas i napisz do:
info [at] zrodla.net.pl |
|
Trzy sita Sokratesa
Do mądrego Sokratesa przybiegł ktoś wzburzony i rzekł: "Posłuchaj Sokratesie, tego, co ci muszę powiedzieć jako twój przyjaciel..." "Stój, zaczekaj - przerwał mędrzec. - Czyś przesiał to, co mi chcesz powiedzieć przez trzy sita?" "Jakie to sita?" - zapytał przybyły ze zdziwieniem. "Tak, drogi przyjacielu, przez trzy sita! Zobaczymy, czy to, co mi zamierzasz oznajmić, przejdzie przez te trzy sita. Pierwszym sitem jest prawda. Czy sprawdziłeś, czy to, co chcesz mi opowiedzieć, jest prawdą?" "Nie, tego nie sprawdziłem, ja tylko słyszałem i..." "A więc tak. W takim razie może sprawdziłeś to sitem dobroci? Skoro nie wiadomo, czy to prawda, może jest to przynajmniej dobre?" Rozmówca stwierdził, ociągając się: "Nie mogę powiedzieć, aby to było dobre, przeciwnie".
"Hm, hm! - przerwał mu mędrzec. - Skoro tak, to zastosujemy trzecie sito: czy uważasz za konieczne opowiadać mi o czymś, co ciebie samego tak podnieca?" "Nie, nie uważam tego za konieczne..." "W takim razie - uśmiechnął się mędrzec - skoro to, co chcesz mi opowiedzieć, nie jest ani prawdziwe, ani dobre, ani konieczne, zapomnij o tym i nie obciążaj samego siebie ani mnie takimi rzeczami." Ilu nieprawdziwymi, niedobrymi i niepotrzebnymi sprawami obciążamy siebie, a nieraz tez innych..." (Autor nieznany)
Sztuka komunikacji
Pewnemu Sułtanowi przyśniło się, że stracił wszystkie zęby. Po przebudzeniu się zawołał mędrca, aby pomógł mu odczytać znaczenie snu. „Co za straszna wiadomość, mój Panie! Każdy ząb oznacza utratę jednego z bliskich Waszej Wysokości”, powiedział mędrzec. „Co za bezczelność! Jak śmiesz mówić mi taką rzecz? Wynocha! Dajcie mu 100 batów!”, krzyknął zdenerwowany Sułtan.
Ostateczny cel życia człowieka
Piotrek ma przyjaciela, Franka, który nie chodzi do kościoła. Piotrek kilka razy próbował zachęcić go do powrotu do wiary, ale Franek nie tylko nie chciał o tym słyszeć, ale nawet bardzo się denerwował, gdy Piotrek poruszał takie tematy. Pewnego dnia, kiedy razem się uczyli i bawili u Piotrka w domu, zaczęli znowu rozmawiać o sensie życia i celu istnienia. Piotrek wyznał, że poruszając sprawę wiary nigdy nie chciał sprawiać przykrości Frankowi. Wracał do tego tematu, ponieważ uważa Franka za swojego przyjaciela i pragnie dla niego dobra. Wyjaśnił, że wierzy, że tylko Bóg może nadać ostateczny sens ludzkiemu życiu, że człowiek jest stworzony, by kochać Boga, który jest naszym Ojcem i że tylko żyjąc w stanie łaski i podejmując wysiłek by kochać Boga możemy osiągnąć szczęście. To na pierwszy rzut oka wydaje się bardzo wymagające, ale Pan Bóg nigdy nie skąpi nam swej pomocy i dlatego w praktyce życie chrześcijańskie nie jest takie trudne.
Istnienie Boga
Pod koniec wakacji, matka Małgosi pyta ją, czy nie ma nic przeciwko, żeby w do ich mieszkania wprowadziła się podczas roku akademickiego pewna studentka z zagranicy, mająca – podobnie jak Małgosia – 18 lat, przyjeżdżająca na stypendium. W pokoju Małgosi jest wolne łóżko od maja, kiedy to jej starsza siostra wyszła za mąż. Małgosi pomysł przypadł do gustu i zgodziła się.
|
|