Ostateczny cel życia człowieka
Piotrek ma przyjaciela, Franka, który nie chodzi do kościoła. Piotrek kilka razy próbował zachęcić go do powrotu do wiary, ale Franek nie tylko nie chciał o tym słyszeć, ale nawet bardzo się denerwował, gdy Piotrek poruszał takie tematy.
Pewnego dnia, kiedy razem się uczyli i bawili u Piotrka w domu, zaczęli znowu rozmawiać o sensie życia i celu istnienia. Piotrek wyznał, że poruszając sprawę wiary nigdy nie chciał sprawiać przykrości Frankowi. Wracał do tego tematu, ponieważ uważa Franka za swojego przyjaciela i pragnie dla niego dobra. Wyjaśnił, że wierzy, że tylko Bóg może nadać ostateczny sens ludzkiemu życiu, że człowiek jest stworzony, by kochać Boga, który jest naszym Ojcem i że tylko żyjąc w stanie łaski i podejmując wysiłek by kochać Boga możemy osiągnąć szczęście. To na pierwszy rzut oka wydaje się bardzo wymagające, ale Pan Bóg nigdy nie skąpi nam swej pomocy i dlatego w praktyce życie chrześcijańskie nie jest takie trudne.